Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stereotypy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stereotypy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 lipca 2012

Kobieta, która nienawidzi kobiet


Teraz napiszę coś za co znienawidzą mnie feministki. Kobiety powinny uczyć się od facetów. Tak, tak powinny. Czego? Egoizmu panie, właśnie egoizmu. Szerzy się choroba, która dotyka coraz więcej moich koleżanek. Idą za swoimi mężczyznami jak cielaki prowadzone na rzeź. Przestają być niezależnymi Kasiami, Magdami, Sylwiami itd., a stają się jakąś hybrydą, łącząc się we wszystkim ze swoim dziadem. Tak będę pisać dziad, to taki synonim. Kto do cholery powiedział, że każdą minutę trzeba spędzać razem, że trzeba pytać, czy mogę iść na kurs języka obcego, czy mogę sobie kupić sukienkę, czy mogę wyjść z kumpelami na piwo. Kiedy słyszę takie teksty, krew mnie zalewa. Otóż tak możesz kobieto, bo zarabiasz na siebie i masz swój własny mózg!
Dlaczego my, które jesteśmy niby takie wyemancypowane, „cipiejemy”, bo nie wiem już jak to nazwać, gdy jesteśmy w związku. Jesteśmy w stanie dać sobą zawładnąć i ograniczyć się jakiemuś tzw. „possessive” guy’owi, którego będziemy bardziej własnością niż ukochaną kobietą? Czy tak chcemy być kochane, że jesteśmy w stanie schować do kieszeni swoje poglądy? Może to tylko takie nasze gadanie na pokaz?
Obraźcie się na mnie i zlinczujcie, ale moim zdaniem to brak pewności siebie. To chore, że wmawiamy sobie wiecznie, że coś z nami nie tak. Kobiety są tak upierdliwe, że zawsze znajdą jakąś niedoskonałość w sobie, a to nogi za grube, a tu brzuch nie taki, a cycki za małe. No do jasnej cholery! Jeżeli faktycznie ważysz za dużo, schudnij! Zrób coś ze sobą kobieto! Albo zaakceptuj siebie i nie wymyślaj na siłę swoich wad!
Czy widziałyście kiedyś faceta, który ma kompleksy? Bo ja nie, najwyżej ma „niedoskonałości”. Kiedy ma brzuch od piwa, twierdzi, że jest dobrze zbudowany. Ma starego „komarka”, ale powie, że jest zmotoryzowany. Nie zna się na danej dziedzinie, ale określi siebie jako „amatora – hobbystę”. Z włosów na ramionach może pleść dready, ale nie ogoli ich tylko stwierdzi, że „kobiety to lubią takie miśki”.
To jest właśnie odrobina egoizmu, której nam brakuje. Więc babki, jeżeli chcecie zrobić coś dla siebie, nie pytajcie o zgodę, po prostu to zróbcie. Jeżeli macie ochotę wrąbać pizzę, nie żyjcie o listku sałaty. Jeżeli ważycie za dużo, schudnijcie dla siebie, nie dla niego. Wyluzujcie, tak jest naprawdę łatwiej. Jest łatwiej kiedy nie spełnia się czyichś oczekiwań.
Nie szanuję kobiet, które zatraciły siebie kosztem  tzw. udanego związku. Dupa to jest, a nie udany związek, kiedy nie możecie się rozwijać. Przytwierdziłyście się do swoich dziadów klejem, czy co? Gorzej, gdy to on zechce się odlepić. Amputacji możecie nie przeżyć.