Raszpla (łac. raszplus) - kobieta o urodzie trudnej do pominięcia, nie zawsze ładna, zawsze oryginalna.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poniedziałek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poniedziałek. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 7 stycznia 2013
poniedziałek, 10 grudnia 2012
Dwie wersje poranka
Poranek - wersja pierwsza:
6:30
Dryń-dryń!!! Wreszcie dzwoni ukochany budzik! Nareszcie mogę wstać i ruszyć do boju! Zmierzyć się z kolejnym pięknym dniem. Wyskakuję na równe nogi (specjalnie, żeby czasami nie opuścić łóżka lewą nogą). Biegnę nakarmić moje ukochane kotki, które łaszą się do mnie w podzięce. Krótka gimnastyka i zestaw ćwiczeń poprawiających muskulaturę mięśni brzucha. Zimny, orzeźwiający prysznic też jest zbawieniem. A teraz śniadanko. Lubię wymyślać i kuchcić, jedną kromkę zjem z odtłuszczonym serkiem, drugą z chudą wędlinką. Do tego oczywiście zielona herbata. Już nie mogę się doczekać na myśl o mojej ulubionej części poranku - ubieranie się! Podbiegam do mojej ogromnej garderoby, nie będę jednak teraz szykować sobie stroju. Przezornie zrobiłam to już wczoraj. Teraz tylko pozostaje mi tylko zrobić sobie make-up. Boże, jaką ja mam piękną, alabastrową cerę. Wklepię jeszcze krem pod oczy, mam mnóstwo czasu. Jestem prawie gotowa, poprawiam włosy. Zostało mi jeszcze kilka minut, pogłaszczę moje kochane koty. Ach, życie jest takie piękne. A poranki to prawdziwa kwintesencja piękna...
6:30
Dryń-dryń!!! Wreszcie dzwoni ukochany budzik! Nareszcie mogę wstać i ruszyć do boju! Zmierzyć się z kolejnym pięknym dniem. Wyskakuję na równe nogi (specjalnie, żeby czasami nie opuścić łóżka lewą nogą). Biegnę nakarmić moje ukochane kotki, które łaszą się do mnie w podzięce. Krótka gimnastyka i zestaw ćwiczeń poprawiających muskulaturę mięśni brzucha. Zimny, orzeźwiający prysznic też jest zbawieniem. A teraz śniadanko. Lubię wymyślać i kuchcić, jedną kromkę zjem z odtłuszczonym serkiem, drugą z chudą wędlinką. Do tego oczywiście zielona herbata. Już nie mogę się doczekać na myśl o mojej ulubionej części poranku - ubieranie się! Podbiegam do mojej ogromnej garderoby, nie będę jednak teraz szykować sobie stroju. Przezornie zrobiłam to już wczoraj. Teraz tylko pozostaje mi tylko zrobić sobie make-up. Boże, jaką ja mam piękną, alabastrową cerę. Wklepię jeszcze krem pod oczy, mam mnóstwo czasu. Jestem prawie gotowa, poprawiam włosy. Zostało mi jeszcze kilka minut, pogłaszczę moje kochane koty. Ach, życie jest takie piękne. A poranki to prawdziwa kwintesencja piękna...
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Mieć hejta...
Czy na Ziemi są istoty myślące - owszem, ale ja tylko z wizytą... - napis zobaczony na murze.
Bo czasem wszyscy są jak "włos w zupie"...
Alcatraz
Bo czasem wszyscy są jak "włos w zupie"...
Alcatraz
Subskrybuj:
Posty (Atom)

